niedziela, 28 września 2014


Ślub cywilny tylko w murach urzędu czy może również w plenerze?

Prace legislacyjne nad nową ustawą – Prawo o aktach stanu cywilnego trwają. 

Jak podaje Gazeta Prawna, rządowy projekt wpłynął do Sejmu w połowie lipca, termin wejścia w życie ustawy planowany jest na 1 stycznia 2015 r.

Jeśli prace nad nim przebiegną pomyślnie i zmiany wejdą w życie, możliwe stanie się, aby ślub w 2015 r. mógł być zawarty również w tzw. plenerze.

Rządowy projekt zmian zakłada m.in, że kierownik urzędu stanu cywilnego będzie zobowiązany przyjąć oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński poza urzędem stanu cywilnego na terytorium własnej gminy. Stanie się to na wyraźne życzenie narzeczonych (nazywanych tu nupturientami). 

Jest jednak warunek – wskazane miejsce ceremonii musi umożliwić zachowanie uroczystej formy oraz zapewnić bezpieczeństwo wszystkich obecnych. 

W takim przypadku, obok opłaty za sporządzenie aktu małżeństwa (obecnie to 84 zł), pobierana będzie opłata dodatkowa stanowiąca dochód gminy, mająca na celu pokrycie kosztów udziału kierownika urzędu stanu cywilnego w uroczystości poza urzędem.

Gdy ustawa wejdzie w życie, wysokość tej opłaty zostanie określona przez ministra spraw wewnętrznych w stosownym rozporządzeniu.




Uwaga!

Wczoraj, tj. 27 września br., odbyły się egzaminy wstępne na aplikację radcowską, adwokacką, notarialną i komorniczą.

Spośród 10 tys. 108 osób, które zgłosiły się do tegorocznych egzaminów, najwięcej - 4 tys. 885 osób - będzie zdawało na aplikację radcowską. Na aplikację adwokacką zgłosiło się 3 tys. 845 kandydatów, notarialną - 820, zaś komorniczą 558.

Za pozytywne wyniki 3mamy mocno kciuki!



piątek, 26 września 2014

23 września br. Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał wyrok skazujący sędziego. 

Kara: upomnienie. 

Jak twierdzi sam zainteresowany, za to, że ośmielił się zastosować bezpośrednio przepisy konstytucji i na ich podstawie zakwestionować legalność decyzji ZUS.

A sprawa wynika z tego, że sędzia ani nie oddalił odwołań złożonych przez stronę na decyzję ZUS, ani nie uchylił zaskarżonych decyzji, orzekając jednocześnie co do istoty sprawy (a tak stanowi art. 477(14) k.p.c). 

Zamiast tego wydał tzw. wyroki pilotażowe, w których ustalił sprzeczność wydawanych przez ZUS decyzji z konstytucją i ich bezskuteczność w obrocie prawnym (ze względu na brak umocowania osób, które je wydały).

Obwiniony zapowiada złożenie odwołania do Sądu Najwyższego






Na ten piątkowy poranek - przed południe, żarcik nieco z przymrużeniem oka...

Co się otrzyma, krzyżując bibliotekarza z prawnikiem?

- Wszystkie informacje, jakich potrzebujesz, ale podane w sposób całkowicie niezrozumiały.


środa, 24 września 2014



Serdecznie zapraszamy do poznania powieści pt. "Zbrodnia na boku". 

Jest to napisany z humorem kryminał, którego akcja toczy się w niewielkiej kancelarii adwokackiej. Pulsujący intrygami światek prawniczy zostaje poruszony wiadomością o aresztowaniu radcy prawnego, oskarżonego o zabicie swojego klienta. 

Młoda pani adwokat - pasjonatka kryminałów i osoba o wybujałej wyobraźni - nie może uwierzyć w tę wersję zdarzeń i na własną rękę prowadzi śledztwo w sprawie. Okazuje się, iż jej wątpliwości odnośnie winy kolegi mogą być uzasadnione, a krąg podejrzanych stopniowo się zacieśnia...

"Będąc prawniczym insiderem, autorce nieobce są prawnicze romanse, rozwody, relacje konkubenckie, podziały majątku, konflikty interesów, machlojki finansowe, a czasami także niejasne powiązania z ciemną stroną mocy. Książkę przeplatają protokoły z sali rozpraw - swoiste obrazki socjologiczne pokazujące, że w gruncie rzeczy ten rzekomo elitarny świat tóg, spinek, szpilek i paragrafów wcale nie różni się od rzeczywistości reprezentowanych klientów."
dr Adam Bodnar, Helsińska Fundacja Praw Człowieka 

„Czy wizyta adwokata może mieć śmiertelny skutek? Jak szybko potrafi bić serce pod togą? Jaki pasztet ukręcił Dudek? Która Papuga zabiła? To zagadki więcej niż ornitologiczne. Barwny świat warszawskiej palestry ze zbrodnią na boku w nowej sensacyjnej powieści Doroty Dziedzic-Chojnackiej."
Jacek Dubois, adwokat, pisarz 

"Zbrodnię na boku" powinien przeczytać nie tylko każdy wielbiciel kryminałów, ale i każdy przyszły prawnik. Autorka z detalami opisała tu sekrety pracy w kancelarii czy sądzie - istne to kompendium wiedzy prawniczej, która, wychodząc spod pióra Doroty Dziedzic-Chojnackiej, wydaje się wręcz pasjonująca."
Marta Matyszczak, blog Kawiarenka Kryminalna 

"Podczas lektury "Zbrodni na boku" daje się jeszcze zauważyć uboczny efekt umieszczenia większości akcji w kancelarii adwokackiej. Mam na myśli - i to wcale nie ironicznie - pewną wartość edukacyjną książki. Skoro autorka jest z zawodu radcą prawnym, to nie mogła pozwolić sobie na nietrzymanie się realizmu, dzięki czemu dowiadujemy się między innymi o kolorach na togach zawodów prawniczych, o pewnych procedurach i zasadach rządzących postępowaniami sądowymi. Poziom autentyczności podnoszą również graficznie wyróżnione i wplatane w tok narracyjnej opowieści sądowe protokoły rozpraw."
Leszek Koźmiński, blog Kryminalna Piła 

Książka uzyskała także pozytywną recenzję Marty Guzowskiej, autorki kryminałów, laureatki Nagrody Wielkiego Kalibru, która stwierdziła, że "(...) może, może, może mamy następczynię Chmielewskiej".

"Zbrodnia na boku" łączy w sobie pierwiastki prawnicze oraz kryminalne.

Powieść została napisana przez mec. Dorotę Dziedzic-Chojnacką.
Autorka jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (2001). Z zawodu jest radcą prawnym, ponadto doktoryzuje się w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. W 1997 r. debiutował literacko kilkoma wierszami w antologii młodej płockiej poezji "Kroki po śladach". "Zbrodnia na boku" jest Jej drugą samodzielną książką - w 2004 r. wydał bowiem zbiór wierszy pod dosyć przewrotnym jak na debiutankę tytułem "zwalniam. zwalniam".




Przekroczenie 24-miesięcznego, maksymalnego okresu zatrudnienia wynikającego z ustawy antykryzysowej (obowiązywała od 22 sierpnia 2009 r. do 31 grudnia 2011 r.) było równoznaczne z zawarciem – w sposób dorozumiany – stałej umowy o pracę. 

Taki skutek następował w następnym dniu po upływie wspomnianego terminu, jeżeli oczywiście zatrudnienie było kontynuowane. 



Tak orzekł w dniu 23 września 2014 r. Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów (przy jednym zdaniu odrębnym) w sprawie rozpoznawanej pod sygn. akt III PZP 2/14. 

Jakie znaczenie ma w/w orzeczenie Sądu?

Uchwała SN dotyczy wprawdzie przepisów, które obowiązywały kilka lat temu, lecz w praktyce ma znaczenie także dla obecnie zatrudnionych. Oznacza, że osoby, które przekroczyły 24-miesięczny limit pracy terminowej w okresie obowiązywania ustawy antykryzysowej (liczony najwcześniej od 22 sierpnia 2009 r.) i kontynuują pracę na podstawie umowy czasowej zawartej w wymienionym przedziale, są już zatrudnione na czas nieokreślony.

niedziela, 21 września 2014


Nabycie nieruchomości w licytacji komorniczej.

Co trzeba sprawdzić koniecznie przed przystąpieniem do w/w licytacji:
I. Operat szacunkowy nieruchomości.
II. Księga wieczysta nieruchomości.
III. Przebieg sprawy egzekucyjnej.

W tej części notatki przedstawię opis do pkt I.

Przy sprzedaży egzekucyjnej nieruchomości zawsze jest sporządzany operat szacunkowy. Można go obejrzeć albo w kancelarii komorniczej albo w sądzie, w którym licytacja będzie się odbywać. 

Jeśli okaże się, że operat jest w kancelarii komorniczej, należy upewnić się telefonicznie kiedy operat można obejrzeć (zwykle kancelarie mają organizowane dwa razy w tygodniu przyjęcia interesantów, a czasem zapraszają chętnego nabywcę nieruchomości poza przyjęciami interesantów) podając sygnaturę akt komorniczych KM …./... (np. KM 2345/12). 

Jeśli okaże się, że operatu w kancelarii komorniczej nie ma, należy spytać pod jaką sygnaturą sądową operat znajduje się w sądzie, w którym sądzie, w jakim wydziale sądu. Wówczas należy zadzwonić do sądu (właściwego wydziału w sądzie) i zamówić akta sprawy zaznaczając, że będzie się licytantem nieruchomości sprzedawanej przez komornika i podać sygnaturę akt sądowych (zwykle to I Co, II Co).

Oglądając operat należy... - krótka instrukcja obsługi.

1) zwrócić uwagę na to, kto jest wpisany w operacie jako właściciel nieruchomości (ile jest tych osób; czy czasem postępowanie egzekucyjne nie jest prowadzone tylko przeciwko Kowalskiemu, a nieruchomość należy do Kowalskiego, Nowaka, Kota – wtedy może okazać się, że licytowany jest udział w nieruchomości, nie zaś cała nieruchomość). 




2) zwrócić uwagę czy jest tam informacja o ewentualnym meldunku. Wówczas trzeba uważnie sprawdzić kto jest zameldowany w lokalu mieszkalnym i ile jest tych osób. Im ich jest więcej, tym większy może być problem z pozbyciem się tych lokatorów w przyszłości. 

Trzeba uważać na dzieci zameldowane w lokalu!!! Małoletni poważnie utrudniają eksmisję lokatorów z mieszkania!!! Małoletnich nie można np. eksmitować do noclegowni, podczas gdy pełnoletnich można.

3) sprawdzić czy w stosunku do lokalu obowiązują umowy najmu, dzierżawy (jeśli to grunt niezabudowany), umowy dożywocia.
W sytuacji w jakiej w operacie szacunkowym i księdze wieczystej nieruchomości widnieje umowa najmu, dobrze jest ją w miarę możliwości przeanalizować (taka umowa powinna mieścić się w aktach sprawy egzekucyjnej, do których załączony jest operat szacunkowy), na jaką kwotę czynszu jest zawarta i czy przewiduje kary umowne za jej rozwiązanie przed czasem.

4) Sprawdzić, jaki jest stan lokalu. Operat powinien zawierać takie informacje, zdjęcia lokalu, uwagi. Czasem jednak rzeczoznawcy majątkowi nie są w stanie wejść do lokalu i wobec tego nie ma informacji o stanie lokalu w operacie. Wówczas dobrze jest popytać o to pracownika kancelarii komorniczej, który w lokalu był (zwykle to asesor komorniczy lub aplikant komorniczy).